
Chcę aby moje małżeństwo trwało nadal, aby on/ona wrócił/a. Czy mediacja mi w tym pomoże?
Mediacja nie jest procesem, którego celem jest POGODZENIE obu stron. Za to pozwoli na wzajemne wyrażenie problemu, tak jak widzi to każda ze stron. Czasem wysłuchanie stanowiska drugiej osoby, bez wzajemnych oskarżeń, na neutralnym gruncie, przy udziale bezstronnej osoby mediatora, pozwala na dogadanie się i pogodzenie. Lecz nie jest to założeniem mediacji. Bywa i tak, że osoba, która nie dopuszczała do siebie możliwości rozwodu zauważa jednak, że stało się to koniecznością. Wówczas mediacja pomoże ustalić zasady rozstania. I ułatwi cały proces rozejścia się i rozwodu. Zawsze warto pamiętać, że mediator nie jest terapeutą (podczas mediacji), nie jest jego celem rozwiązanie problemów małżeńskich, czy rodzinnych. Mediacja jest procesem dobrowolnym i zmuszanie do jej udziału współmałżonka, w celu pogodzenia się jest tu dużym nieporozumieniem.
On/ona nic nie rozumie! Czy mediator wytłumaczy jemu/jej o co mi chodzi?
Mediator ma obowiązek być neutralny i bezstronny. Jeśli dzieje się inaczej możesz natychmiast go zmienić na innego. Mediatorowi nie wolno wyrażać swojego zdania i komentować. Nie wolno mu także przekonywać do czegokolwiek żadnej ze stron. Dlatego - mediator umożliwi aby on/ona zrozumiała o co chodzi drugiej stronie, ale... i na odwrót.
Kto może być moim mediatorem?
W zasadzie każdy (patrz: mediacja w prawie), kto ukończył 28 lat i nie był karany. Lecz oczywiste jest, że osoby po odbytych kursach na mediatora, są bardziej kompetentne. Mediator może działać samodzielnie, bądź też współpracować z instytucjami zrzeszającymi mediatorów, z fundacjami, itp. Mediator może być mediatorem sądowym, którego wyznaczył Sąd w Twojej sprawie (gdy wystąpiłeś z wnioskiem o mediację). Pamiętaj, że ZAWSZE to TY wybierasz mediatora. Nawet wówczas, gdy Sąd wyznaczy ci konkretnego mediatora z listy mediatorów sądowych (patrz: masz prawo).
Po co mi mediacja, i tak się nie dogadamy?
Na taką postawę mogę odpowiedzieć cytatem z filmu: Pamiętaj, nigdy nie mów NIGDY, to ogranicza opcje wyboru ...
To on/ona zgłosiła nas na mediację - mediator będzie po jego/jej stronie.
Mediatora obowiązuje bezstronność i neutralność wobec osób i poruszanych problemów. Nie ma znaczenia kto pierwszy zadzwonił czy przyszedł. Mediator nie jest wynajmowany przez jedną ze stron. Dlatego też, przeważnie, za mediacje strony płacą po równo (chyba, że na początku ustalą inaczej).
Jak wygląda pierwsze spotkanie?
Pierwsze spotkanie (zazwyczaj najdłuższe) umożliwia mediatorowi zapoznanie się z problemami, o których chcą rozmawiać zgłaszające się na mediację, osoby. Pozwala też poznać mediatorowi co dla każdej ze stron jest ważne, co chce osiągnąć w wyniku mediacji. Jest tu miejsce na dokładne wyjaśnienie czym mediacja jest, a czym nie. Na pierwszym spotkaniu osoby mają możliwość wypowiedzenia i wyrażenia swoich emocji, wzajemnych żalów, w sposób do przyjęcia dla drugiej strony - nad czym czuwa mediator. Proces ten jest niezwykle ważny - aby mogło dojść do porozumienia muszą zostać wypowiedziane, nazwane, a także ZAUWAŻONE obopólne pretensje, obawy i uczucia. Taka postawa otwiera drogę do dialogu.
Jeśli emocje pomiędzy stronami są tak duże, iż uniemożliwia to prowadzenie spotkania, mediator może - podczas mediacji - poprosić każdą ze stron na osobną rozmowę. Pozwala to, na wypowiedzenie pewnych kwestii, istotnych dla problemu, których dana osoba nie chciałaby wypowiadać przy drugiej. Te kwestie może mediator - za zgodą strony - wpleść niejako w dalszy proces mediacji. Może też, jeśli osoba tego sobie życzy, zachować je w całkowitej tajemnicy. Pierwsze spotkanie powinno zakończyć się dookreśleniem spraw, nad którymi będą chciały pracować zgłaszające się osoby. Może się też zdarzyć, że osoby te otrzymają pracę domową w postaci pewnych przemyśleń rozwiązań, jakie chciałyby - każda ze stron - zaproponować na następnej sesji mediacyjnej.
Ile potrzeba spotkań, aby dojść do jakiś ustaleń?
To sprawa bardzo indywidualna. Natomiast należy się spodziewać, że nie będzie to jedno spotkanie. Aby przepracować wszystkie kwestie, które są problematyczne dla stron, potrzeba jednak czasu. Zdarza się, iż jedna ze stron jest gotowa do pewnych rozwiązań - np. rozwód - i wyraża gotowość do rozmowy na temat: na jakich warunkach i jak przeprowadzimy rozwód.
Druga strona zupełnie nie dopuszczała do siebie takiego postawienia sprawy i dopiero spotkanie mediacyjne uświadomiło jej determinację współmałżonka. Dopiero kolejne sesje pozwolą jej na oswojenie się z tym problemem i chęć rozmowy. Bywa też tak, że emocje pomiędzy stronami są tak duże, iż sam proces ich wyrażenia trwa więcej niż jedną sesję mediacyjną.
Czy mogę nagrywać mediację?
Nie, mediacja jest objęta tajemnicą i poufnością. Jakiekolwiek nagrywanie, czy nawet opowiadanie przebiegu sesji mediacyjnej jest niezgodne z prawem (patrz: mediacja w prawie). Obowiązuje to wszystkich uczestników mediacji. Za to można, podczas mediacji, robić notatki, które jednak po mediacji ulegają zniszczeniu.
Czy zawsze i każdy może skorzystać z mediacji?
Nie, są pewne sytuacje, po których rozpoznaniu mediator może a nawet musi odstąpić od mediacji.
Dzieje się tak wówczas, gdy: